​5 gatunków sera, których trzeba spróbować

Wybór 5 serów, które chcielibyśmy Wam szczególnie polecić to zadanie niełatwe. Nie chcemy szafować sformułowaniami "najlepsze", "najsmaczniejsze" etc bo byłoby to nieuczciwe dla całej reszty przedstawicieli "najdoskonalszej formy mleka". Proponujemy zatem przegląd 5 serów, których po prostu trzeba spróbować. Doradzamy też jak to zrobić ;). 

Gouda

To ser krowi, półtwardy, dojrzewający przez minimum 6 tygodni.

Obecnie wytwarzany jest niemal na całym świecie (oryginalna receptura doczekała się też wielu modyfikacji), ale taka najprawdziwsza gouda pochodzi oczywiście z Holandii a swoją nazwę zawdzięcza jednemu z tamtejszych miast.

Zastosowania goudy w kuchni? Dzieląc się przepisem na goudę zagrodową,  Krzysztof Jaworski (autor książki „Jak zrobić dobry ser”) przekonuje, że świetnie sprawdza się jako baza do fondue oraz w zupach i sosach.

Bez obaw można również podać ją na desce serów jako towarzystwo do białego, półwytrawnego Rieslinga.

Cheddar

Jest stosunkowo tłusty, posiada ostry i wyrazisty smak. To specjalność Brytyjczyków, którzy liderują w jego wytwarzaniu i kupowaniu - co drugi ser kupowany w angielskich sklepach to właśnie cheddar. Historia wytwarzania sięga 1170 roku. Nazwa, jak to zazwyczaj bywa, wzięła się od wsi o tej samej nazwie.

Spożywanie cheddara warto umilić sobie np. lampką włoskiego chianti.

Parmezan

Włoska duma i specjalność już od XII wieku.  Jego wytwarzaniem trudnią się serowarzy z regionów Parmezan Bolonia, Modena, Parma, Reggio Emilia. Aby móc używać nazwy „parmezan” muszą dodatkowo być zrzeszeni w specjalnym konsorcjum, które strzeże receptury i dba o jakość. Włosi uważają (i trudno się z nimi nie zgodzić), że na smak, jakość i właściwości odżywcze sera wpływa krowie menu dlatego prawdzie parmezany powstają z mleka krów odżywiających się naturalnymi, jak najmniej przetworzonymi pokarmami (świeża trawa, siano).

W kuchni najprościej wykorzystać parmezan w postaci startej. Dodaje  „tego czegoś” makaronom, zupom, przystawkom czy sałatkom.

Parmezan i wino? Oczywiście. Spróbujcie kombinacji z Cabernet Sauvignon.

Halloumi

Jedyny w naszej piątce ser owczy (choć zdarzają się także wersje mieszane np. owczy+krowi+kozi. Spowodowane jest to niestety umasowieniem produkcji). Pochodzi z Cypru. Zaliczany jest do grupy serów półtwardych, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że w dotyku jest miękki i bardzo elastyczny.

Świetnie smakuje świeży (np. z pomidorami i ziołami), ale najdoskonalszy jest chyba po lekkim grillowaniu.

Czy pasuje do wina? Merlot albo Barolo na pewno ubogacą jego smak.  

Camembert

Byłoby wielkim faux pas gdybyśmy w tekście o serach pominęli dorobek serowarstwa francuskiego. Wybraliśmy klasykę, czyli camembert. Ser podpuszczkowy o nazwie zapożyczonej od… (no zgadnijcie?) jednej z miejscowości. Podczas dojrzewania na jego powierzchni pojawia się pleśń, co jest oczywiście zamierzonym zabiegiem serowarów. Camembert można jadać w postaci świeżej, ale polecamy także smażony, w panierce. Co do picia? Tym razem nie zaproponujemy wina a bardziej oryginalne połączenie z… cydrem.

Gdy już poznacie serowe specjały z całego świata, pamiętajcie, ze mnóstwo fantastycznych doznań zapewnicie sobie próbując polskich serów zagrodowych. Gorąco zachęcamy także do samodzielnego wyrobu serów. Jak wiecie literatury na ten temat u nas nie brakuje ;-)

 

 

 

 

 

 

 

Karol